Wsparcie MONIKI

Szanowni Państwo

Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą zwraca się z prośba o wsparcie leczenia i rehabilitacji podopiecznej Moniki Stawińskiej o nr 1162 . rodzice dziewczynki ze swojej strony robią wszystko co w ich mocy aby usprawnianie i terapia corki odbywała się systematycznie bo tylko wówczas daje pozytywne i trwałe efekty. Jednak często brakuje im środków na podstawowe badania, zajęcia rehabilitacyjne i terapeutyczne, a kosztowne turnusy są dla Moni ważną nagrodą ...W imieniu fundacji i rodziców będziemy wdzięczni za kazdą wpłatę:

DAROWIZNY:

Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą
Łomiańska 5
01-685 Warszawa

61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

z dopiskiem: na ochronę zdrowia 1162 Stawińska Monika

(jest to konto fundacji do zbiórki publicznej)


dla wpłat ALLEGRO
13 1240 1037 1111 0010 1760 2908
z dopiskiem: 1162 Stawińska Monika (+nick z allegro)

można też pomóc Moni biorac udział w jej aukcjach
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9839249

Środki zasilają subkonto w fundacji i są wydatkowane TYLKO na potrzeby Moniki po przedstawieniu właściwej dokumentacji

ZAPRASZAMY NA AUKCJE

1%
KRS 0000037904
cel szczegółowy: 1162 Stawińska Monika

zapraszamy na stronę facebooka gdzie dodajemy zdjęcia odlewowa Moniki
https://www.facebook.com/Śnieżnobiałe-odlewy-gipsowe-aukcje-charytatywne-niepełnosprawnej-Moniki-1414227238790912/timeline/?ref=hl


piątek, 27 stycznia 2012

Nowe badania ...

No i koniec tej radości...koniec spokoju...
Ostatnie wyniki Moni nie są jej przychylne...świadczą o dużym, stanie zapalnym tarczycy i będziemy musieli wykonać szereg badań w szpitalu wojewodzkim w Opolu. Wizytę mamy w środe - 1lutego i dowiemy się czy ten dodatkowy komplet badań wymaga hospitalizacji...i na jak długo. Narazie staram się nie stresować dziecka ale sama bardzo się martwię...kiedyś takie badania były na porzadku dzinnym, teraz po tym okresie spokoju bardzo mnie dołują....
Po Monice nie widać jakichkolwiek objawow choroby...no chyba że dłuższe spanie bo chociaż dochodzi godzina 10.00 to Monia wciaż leniuchuje w łóżku...w końcu ma ferie więc należy jej się wypoczynek :) a dzisiaj jest ostatni wolny dzień nie licząc weekendu:)

środa, 25 stycznia 2012

Joy - tym razem na obrazie:)

Ostatnio w naszym domu pierwszoplanowym tematem rozmowy są psy :) Dwa rozrabiaki wciąż się bawią a joy po takiej zabawie wygląda jakby stracił cały zapas energii :) Oczywiście musimy pilnować by szwy po zabiegu nie puściły i zakładamy mu kołnierzy gdy tylko ma zostać bez opieki...

moze dlatego tematem kolejnego malowidła został właśnie on....
a Monika poznała nowe możliwości jakie daje jej papier śniadaniowy i miękki ołówek:)

Najpierw Pani krysia wydrukowała zdjęcie, później dziewczyny przyłożyły papier śniadaniowy i Monika odrysowała ołówkiem najważniejsze elementy psa zaznaczajac sobie też cienie....


następnie papier sniadaniowy został odwrocony i przyłożony do płótna.... kontury prześwitywały i Monika znowy poprowadziła po nich ołówek a cały wzór odbił się na płótnie:) ot jakie proste:)

Kolejnym krokiem bylo już tylko przygotowanie odpowiednich kolorów farb i malowanie...a to Moni problemów już nie sprawia ... początkowo rozprowadzała farbę pędzelkiem delikatnie po konturkach...w wielkim skupieniu...



następnie przeszła do cieniowania i tutaj juz szybciutko machała pędzelkiem :)


i oto dla porównania - oryginał z którego zdjęto wzór labradora...


po krotkiej chwili odpoczynku kolej na tło...oczywiście różowe :)


Monika sama jest zadowolona z efektow swojej cięzkiej, pełnej skupienia pracy:)


A oto jak wygląda obrazek po zrobieniu ramki z papieru ozdobnego:) ... to tak chwilowo dopoki nie kupimy antyramy


A tak na marginesie: Dziękujemy Pani Uli za wkład w kupno bloku płótnami i nowych farb....

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Obraz przestrzenny :)

Monika z wielką radością podejmuje nowe wyswania...czasem jednak jej porażone rączki nie są w stanie poradzić sobie samodzielnie z wykonaniem jednego z etapu pracy dla osiągnięcia zamierzonego celu...wówczas jest potrzebna pomoc... i powtaje praca zbiorowa:)

Oto wspaniałe najnowsze dzieło wykonane pod okiem pani Krysi terapeutki - podpatrzone w internecie :)





i poniżej etap w ktorym potrzebna była pomoc "dwóch zdrowych rąk"


na koncu niewielkie poprawki by paseczki były przyklejone prosto...


... i oto efekt końcowy


w realu wygląda jeszcze ładniej

Wszystkie prace wykonane przez monikę w tym roku bedą pokazane na wystawie (kiedy ? jeszcze nie wiemy ale napewno wczesniej poinformujemy:) Po wystawie zostaną przeznaczone do sprzedaży a zebrane środki przekazane na kolejne materiały do terapii ...

niedziela, 22 stycznia 2012

Spokojne ferie

Monika to dziewczynka która uwielbia jak coś wokoło się dzieje... jak każdy uczeń lubi odpoczywać od nauki ale chyba o wiele krócej niż jej zdrowi rowieśnicy. Po tygodniu ferii Monia bardzo się nudzi i czeka na swoich nauczycieli. Z żalem przyjęła do wiadomości informacje ze jutro nie ma lekcji...że ferie trwają dwa tygodnie a minął dopiero jeden :)
Na szczęscie nie odwołaliśmy zajęć z logopedą, rehabilitacji ruchowej i ulubionej terapii zajęciowej ...są jeszcze kolezanki i koledzy...ale tylko w internecie...

Tak Monia spędza najwięcej czasu na rozmowach przez skypa i inne komunikatory ... dobrze że wymyslono takie cuda dzięki czemu moja corcia nie czuje się samotna. Pozdrawiam jej wszystkich znajomych i dziękuję za te kontakty:)


DLA BABCI

Wczoraj świętowaliśmy Dzień Babci...były życzenia, piosenki, kosz kwiatów a nawet tort....
i wszystko szczere z całego serca bo co byśmy bez tych BABĆ zrobili... więc kochane jeszcze raz... 100lat

sobota, 21 stycznia 2012

Praca na konkurs - Bezpieczna przyszłość

Pragnę zaprezentować prace Moniki wykonaną na konkurs plastyczny ogłoszony przez Fundację Dzieciom Zdążyć z Pomocą pod hasłem "Bezpieczna przyszłość". Obrazek został już wysłany i liczymy że zyska sympatie u organizatorów...ja jestem bardzo dumna ze swojej coreczki:)

Chory Joyek :(

Joy miał wczoraj zabieg...cieżki czas dla pieska ale i dla nas wszystkich. Po narkozie był otępiały aż przykro było patrzeć na zwierze...ale mała Fiona nie chciała go zostawić nawet na moment. Psy znają się od około tygodnia - to się nazywa przyjaźń...


Monika pilnowała Joya całą noc. O 2.00 w nocy nakryłam ją jak poprawia kocyk i daje psu pić...dzięki takiej opiece dzisiaj nasz pupilek czuje się już lepiej :)