W sobotę wspólnie z 2tys innych osob wzięłyśmy udział w charytatywnym marszobiegu dla chorego 16 letniego Przemak... Nie znamy Przemka ale życzymy mu powrotu zdrowia i z przyjemnością ofiarowaliśmy siebie w tym biegu. Liczyła się każda osoba bo firma która zadeklarowala się pomóc chłopcu płaciła za każdą biegnąca osobę... Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas solidarnośc naszego niewielkiego miasteczka...Ten czas to była czysta przyjemność.
Pozdrawiamy Przemka i jego rodzinę - trzymamy kciuki
Prosimy oddaj 1% podatku na leczenie i rehabilitację MONIKI KRS 0000037904 cel szczegółowy 1162 Stawińska Monika
Wsparcie MONIKI
Szanowni Państwo
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą zwraca się z prośba o wsparcie leczenia i rehabilitacji podopiecznej Moniki Stawińskiej o nr 1162 . rodzice dziewczynki ze swojej strony robią wszystko co w ich mocy aby usprawnianie i terapia corki odbywała się systematycznie bo tylko wówczas daje pozytywne i trwałe efekty. Jednak często brakuje im środków na podstawowe badania, zajęcia rehabilitacyjne i terapeutyczne, a kosztowne turnusy są dla Moni ważną nagrodą ...W imieniu fundacji i rodziców będziemy wdzięczni za kazdą wpłatę:
DAROWIZNY:
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą
Łomiańska 5
01-685 Warszawa
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: na ochronę zdrowia 1162 Stawińska Monika
(jest to konto fundacji do zbiórki publicznej)
dla wpłat ALLEGRO
13 1240 1037 1111 0010 1760 2908
z dopiskiem: 1162 Stawińska Monika (+nick z allegro)
można też pomóc Moni biorac udział w jej aukcjach
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9839249
Środki zasilają subkonto w fundacji i są wydatkowane TYLKO na potrzeby Moniki po przedstawieniu właściwej dokumentacji
ZAPRASZAMY NA AUKCJE
1%
KRS 0000037904
cel szczegółowy: 1162 Stawińska Monika
zapraszamy na stronę facebooka gdzie dodajemy zdjęcia odlewowa Moniki
https://www.facebook.com/Śnieżnobiałe-odlewy-gipsowe-aukcje-charytatywne-niepełnosprawnej-Moniki-1414227238790912/timeline/?ref=hl
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą zwraca się z prośba o wsparcie leczenia i rehabilitacji podopiecznej Moniki Stawińskiej o nr 1162 . rodzice dziewczynki ze swojej strony robią wszystko co w ich mocy aby usprawnianie i terapia corki odbywała się systematycznie bo tylko wówczas daje pozytywne i trwałe efekty. Jednak często brakuje im środków na podstawowe badania, zajęcia rehabilitacyjne i terapeutyczne, a kosztowne turnusy są dla Moni ważną nagrodą ...W imieniu fundacji i rodziców będziemy wdzięczni za kazdą wpłatę:
DAROWIZNY:
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą
Łomiańska 5
01-685 Warszawa
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
z dopiskiem: na ochronę zdrowia 1162 Stawińska Monika
(jest to konto fundacji do zbiórki publicznej)
dla wpłat ALLEGRO
13 1240 1037 1111 0010 1760 2908
z dopiskiem: 1162 Stawińska Monika (+nick z allegro)
można też pomóc Moni biorac udział w jej aukcjach
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9839249
Środki zasilają subkonto w fundacji i są wydatkowane TYLKO na potrzeby Moniki po przedstawieniu właściwej dokumentacji
ZAPRASZAMY NA AUKCJE
1%
KRS 0000037904
cel szczegółowy: 1162 Stawińska Monika
zapraszamy na stronę facebooka gdzie dodajemy zdjęcia odlewowa Moniki
https://www.facebook.com/Śnieżnobiałe-odlewy-gipsowe-aukcje-charytatywne-niepełnosprawnej-Moniki-1414227238790912/timeline/?ref=hl
wtorek, 20 września 2011
poniedziałek, 19 września 2011
dużo się dzieje...
To prawda. Z poczatkiem Nowego Roku Szkolnego duzo się dzieje w życiu Moniki... Od rana przez ok 3 godziny jest w szkole a po powrocie odrabia zadania, uczy się i czasem z płaczem próbuje zrozumieć nowe wiadomości... Niestety już od 3 miesięcy Monika nie ma zajęć z logopedą i zaczynamy odczuwać braki...mimo moich starań i prób kontynuacji zajęć na gruncie domowym. Na szczęście dyrektor obiecal nam 1 godzinkę w tygodniu od teraz więc może to coś zmieni bo inaczej ciężkie nas czekają czasy a Monika denerwuje się strasznie myląc słowa i złości ją fakt że nie wiemy o co jej chodzi... mam nadzieję że sprawa z zajęciami usprawniającymi dla dzieci w naszej gminie wkrótce się wyjaśni bo inaczej lata naszej pracy pójdą na marne:( a niestety narazie nie możemy sobie pozwolić na prywatne zajęcia logopedyczne (70zł za 45min)
Monika dużo pracuje, realizuje się twórczo:) i pada już około 20.00 czasem zanim zdążymy porządnie poćwiczyć a ok 7.30 z trudem otwiera oczy...buntując się że jeszcze nie czas na szkołę... bo szkoła zaczyna nam się w tym roku od drugiej lekcji ... i super:)
tydzień temu Monika uczestniczyła z Martusią w Dożynkach Gminnych:) oj szykowała się i stroiła na ten dzień że aż miło było na to patrzeć:)
po powrocie resztę tego uroczego dnia spędziła odpoczywając w ostatnich już promieniach letniego słoneczka
W tym tygoniu weekend byl bardziej pracowity bo odwiedziła nas pani Krysia terapeutka. monika na zajęcia zaprosiła Kasię i jej młodszą siostrę Paulinke. dziewczyny pilnie pracowały korzystając z e wskazowek terapeutki ale przy tym opowiadaly sobie historyjki i podsmiewywały się co chwilkę.... oj było bardzo wesoło:)
i może dlatego że atmosfera była radosna, powstały trzy takie piękne kolorowe koguciki:)
sobota, 3 września 2011
Pierwszy dzień w szkole i na świetlicy
Wrzesień... i szkoła. Narazie Monika wstaje z usmiechem na ustach:) a ja przecieram rano niewyspane oczy. Ostatnie dni przestawiły mi godziny zasypiania na nocne i cieżko wstawać kilka minut po 6.00 rano. Wiem, niektórzy o tej porze juz dawno w pracy i pewnie u nas tez po tygodniu, dwóch pobudka o 6.00 stanie się normą ale jeszcze żal mi beztroskich i spokojnych dni wakacji. Szczególnie ze dopiero ich koniec był chojny w slońce i upragnione ciepełko:) A tu na nowo zaczyna się bieganina ... Dla Moniki nareszcie coś zaczyna się dziać:)
W czwartek byla już na pierwszych zajęciach w świetlicy (z mamą:)
W czwartek byla już na pierwszych zajęciach w świetlicy (z mamą:)
wybrała szafkę dla siebie:) z panią Anetką - nową opiekunką jej grupy:)
A wczoraj podglądnęłam przez uchylone drzwi jak pilnie pracuje w szkole z panią Asią:)
Również pani Krysia przygotowała blok ciekawych zajęć z terapii zajęciowej...
czyli oficjalnie rok szkolny 2011/2012 ROZPOCZĘTY
środa, 31 sierpnia 2011
Nowa koleżanka Moniki
Dzisiaj króciutko... przedstawiam Wam nową kolezankę Moniki - Danusię. Dziewczyny "zakumplowały" się na turnusie i zdaje się że lubią swoje towarzystwo. Danusia miesza kilka kilometrow od naszej miejscowości ale zdołała już przyjechać do Moniki busem dwa razy ... i to całkiem sama chociaż ma problemy z chodzeniem i posusza się przy pomocy kijkow BRAWO DANA:) Monika wyczekuje kolejnej wizyty...mam nadzieję że dziewczyny spotkają się wkrótce znowu :)
wtorek, 30 sierpnia 2011
Ślub, wesele - wspaniała zabawa
W ostatnią sobotę sierpnia mieliśmy przyjemność przebywać w Krakowie gdzie odbył się ślub mojego kuzyna. Mam nadzieję że młodzi glowy mi nie urwą za kilka słów o samym weselu :)
Moniczka przygotowywała się do "impresy" bardzo intensywnie... u mojej kolezanki krawcowej zamowila sukienkę jaką znalazła w internecie...koniecznie bombkę i koniecznie mini... Chciala do niej różowe ponczoszki zakończone koronką ale niestety w naszym miescie tak ekstermalnych rzeczy jak różowe ponczoszki nie znalazlam:( i musiala zadowolić się różowymi podkolanowkami... nie był to jej wymarzony element do stroju ale cóż...
Przez godzinę kręcilam młodej włosy bo każdy kosmyk miał być idealnym loczkiem... do tego delikatny makijaż i gotowe. Druga laska przygotowywala się znacznie szybciej a wlosy kazała sobie wyprostować! Na szczęście zostało mi 20 minut na szybki prysznic i wskoczenie we wcześniej przygotowaną skromną i zwiewną (upal byl okrutny) sukienkę...
Zanim zamieszczę tu kilka zdjęć musze jeszcze wspomnieć, że kilka dni przed weselem Monia wraz z panią Krysią terapeutką przygotowala rewelacyjny i niepowtarzalny prezent...wspaniale papierowe łabędzie :)
Moniczka przygotowywała się do "impresy" bardzo intensywnie... u mojej kolezanki krawcowej zamowila sukienkę jaką znalazła w internecie...koniecznie bombkę i koniecznie mini... Chciala do niej różowe ponczoszki zakończone koronką ale niestety w naszym miescie tak ekstermalnych rzeczy jak różowe ponczoszki nie znalazlam:( i musiala zadowolić się różowymi podkolanowkami... nie był to jej wymarzony element do stroju ale cóż...
Przez godzinę kręcilam młodej włosy bo każdy kosmyk miał być idealnym loczkiem... do tego delikatny makijaż i gotowe. Druga laska przygotowywala się znacznie szybciej a wlosy kazała sobie wyprostować! Na szczęście zostało mi 20 minut na szybki prysznic i wskoczenie we wcześniej przygotowaną skromną i zwiewną (upal byl okrutny) sukienkę...
Zanim zamieszczę tu kilka zdjęć musze jeszcze wspomnieć, że kilka dni przed weselem Monia wraz z panią Krysią terapeutką przygotowala rewelacyjny i niepowtarzalny prezent...wspaniale papierowe łabędzie :)
A oto Młoda Para - zdjecie zrobiła sama Moniczka
Taniec z tatusiem ... ale tak naprawdę to Moniczka rzadko schodziła z parkietu takie miala powodzenie wśród uczestników wesela płci męskiej:) ale cóż się dziwić w końcu sama tancerka i jej strój były boskie:)
szkoda że w naszej okolicy nie ma kursu tańca na wózku...Moniczka byłaby dobrą uczennicą...
środa, 24 sierpnia 2011
Powrót do zajęć.... czyli znowu "prawie" normalne życie :)
Jeszcze trwają wakacje ale już pomału zaczynamy wracać do naszego normalnego rytmu..... bardzo małymi kroczkami aby zajęcia były jeszcze przyjemnością i drobną odskocznią od wakacyjnego wypoczynku ... a poleniuchowała ta moja panna dość sporo bo od powrotu z turnusu dopiero teraz zaczynamy ćwiczenia i niestety kutki tak dlugiego wypoczynku widać gołym okiem :( Monika nie ma siły, powracają przykurcze i szybko się męczy ... Więc chcąc nie chcąc zabieramy się do pracy...
Rehabilitacja z p. Michałem to nie przyjemność tylko cieżka praca. Monika próbuje ale doskonale wie że żadne płacze i prośby go nie złamią i będzie musiała wykonać wszystkie ćwiczenia z dużą dokładnością ... bo inaczej otrzyma dodatkowy "karny" pakiet...
i chociaż często się zlości na ćwiczenia, to bardzo lubi swojego fizjoterapeutę:)
i wszystko wskazuje że ze wzajemnością:)
Po ciezkich ćwiczeniach przyszedł czas na nieco przyjemniejszą prace z p. Krysią... i tak oto powstały "wspomnienia z wakacji"
Dobrze że mamy ładną pogodę i Monika może przez cały dzień przesiadywać w ogrodzie.... a za kilka dni szkoła :(
niedziela, 21 sierpnia 2011
Wakacje u wujcia i cioci
Monika ostatnie 2 tygodnie spędziła z babcią w Pieczyskach koło Wieruszowa gdzie mieszka jej wujek a mój brat:) Chociaż babcia codziennie zabierala ją na spacerki to Monia bardzo tęsknila za domkiem i za nami...ale bawiła się świetnie co widać na poniższych zdjęciach:
Monika ze swoją małą kuzynką Anią - dobra z niej opiekunka
Monika ze swoją małą kuzynką Anią - dobra z niej opiekunka
Monika w zabawie uczyła Anie różnych rzeczy
z Frodem, który pokochał Monie równie mocno jak ona jego ... tylko strasznie tęskniła za swoim Joykiem
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























