Na życzenie Moniki przedstawiam Wam Fionę...6 miesięczną rudą podpalaną lisiczkę (kundelek) ktora adoptowaliśmy ze schroniska 15 stycznia. Oj mamy teraz wesoło w domu bo Fionka probuje rozruszać naszego leniwego 7 letniego labradora Joya...i chyba jej się to udaje bo oboje więcej czasu spedzają na zabawie w ogrodzie niż na spaniu (dotychczas to bylo jedyne zajęcie Joya)
a po zabawie padają wspólnie ze zmęczenia :)
Joy początkowo był na nas troszku obrażony ale szybko mu przechodzi. Przez wiele lat miał towarzystwo - starą Nukę (kundelka) ktorą traktował jak mamę a która odeszla od nas 1,5 roku temu...jeszcze reaguje na jej imię i szuka...może teraz przestanie tesknić i bedzie dobrym tatusiem dla małej Fionki. Narazie młoda chodzi za nim jak cień :)